Witamy w PGKiM Sp. z o.o. 

Artykuł z "Echa Dnia" z dnia 29.07.2009.



Tylko kasy brak...

Budowa wiatraków prądotwórczych i rozbudowa sortowni odpadów - dwie ważne ekologiczne inwestycje wstrzymane. Trzeba czekać na pieniądze z Unii

Tadeusz Przyłucki, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Sandomierzu:

- Mamy opracowaną dokumentację, wymagane pozwolenia i obiecane pieniądze. Wciąż jednak nie wiemy, kiedy ogłoszony zostanie nabór wniosków o dofinansowanie.

Opóźnia się rozpoczęcie dwóch proekologicznych inwestycji Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Sandomierzu. Spółka czeka na unijne wsparcie - bez niego o rozbudowie sortowni odpadów i postawieniu wiatraków prądotwórczych na terenie ujęcia wody nie ma mowy.

ENERGIA Z WIATRU

Sandomierskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej chce postawić dwa wiatraki prądotwórcze - w Garbowie i Romanówce na terenie gminy Dwikozy. Ekologiczna energia pozyskiwana z siły wiatru miałaby być wykorzystywana przede wszystkim do zasilania pomp głębinowych pobierających wodę. Nadwyżki miałyby być sprzedawane.

Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej poczyniło już poważne przygotowania. Na terenie planowanej inwestycji zainstalowany został maszt pomiarowy, który potwierdził, że siła wiatru jest wystarczająca. W odpowiedzi na protest rolników z terenu gminy Dwikozy, zaniepokojonych rzekomym negatywnym wpływem wiatraków prądotwórczych na środowisko naturalne (konkretnie - owady zapylające drzewa owocowe), powstały dwie niezależne ekspertyzy. Zarówno specjaliści z Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach, jak i Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie rozwiali obawy sadowników.

KORZYŚCI EKOLOGICZNE I FINANSOWE

Rozbudowa sortowni to konieczność. Istniejąca, postawioną w 2003 roku, jest już zbyt mała w stosunku do potrzeb.

Na terenie bazy zakładu Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej chce postawić nową halę recyklingu. Dzięki niej sortownia będzie mogła przyjmować trzy, cztery razy więcej odpadów niż do tej pory. Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej liczy na współpracę z okolicznymi gminami. Już teraz spółka odbiera odpady między innymi z Obrazowa, Samborca, Dwikozów i Gorzyc.

Sortownia ma przynieść korzyści ekologiczne i finansowe. Mniej śmieci będzie trafiało na ogólne wysypisko w Jańczycach (w gminie Baćkowice).

NIE MA I NIE WIADOMO, KIEDY BĘDZIE

Do obydwu inwestycji pod względem formalnym sandomierskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej jest przygotowane, ma wymagane pozwolenia i dokumentację. Problemem są pieniądze. Na obydwa zadania spółka chce pozyskać dofinansowanie z Unii Europejskiej. Wstępny wniosek o fundusze uzyskał w Urzędzie Marszałkowskim wysoką ocenę.

Ale pieniędzy, jak nie było, tak nie ma. Oczekiwanie na decyzję trwa już półtora roku. -Ogłoszenie konkursu blokuje brak rozporządzeń wykonawczych ministra rozwoju regionalnego dotyczących prowadzenia polityki rozwoju. Bez nich nie możemy ogłosić naboru wniosków - tłumaczy Iwona Sinkiewicz, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego w Kielcach.

Kiedy będzie rozporządzenie? Nie wiadomo.

Koszt budowy elektrowni wiatrowej to 9 milionów złotych, sortowni - 4 miliony. -Liczymy na dofinansowanie w wysokości co najmniej połowy kosztów - mówi Tadeusz Przyłucki, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Sandomierzu.

Małgorzata PŁAZA
plaza@echodnia.eu


Artykuł z "Echa Dnia" z dnia 5.03.2009.



SĄNDOMIERZANIE MUSZĄ PRZYGOTOWAĆ SIĘ NA SPORE POPWYŻKF OPŁAT ZA WODĘ l ŚCIEKI. PODCZAS WCZORAJSZEJ SESJI DYSKUTOWANO TEZ O DIETACH

Radni przeciw, ceny i tak w górę

      Sandomierscy radni niemal jednogłośnie opowiedzieli się wczoraj przeciwko podwyżce cen wody i ścieków. Mimo to nowe stawki wejdą w życie. Obowiązywać będą już od l kwietnia.

Po podwyżce gospodarstwa domowe U zapłacą za metr sześcienny wody 2,95 złote, pozostali odbiorcy- 3,04 złote. Wzrost opłat wyniesie odpowiednio 7 i 10 procent. Bardziej dotkliwe będą podwyżki opłat za ścieki. Cena za odprowadzenie jednego metra sześciennego ścieków ustalona została dla gospodarstw domowych na 4,O6 złote, zaś dla firm - na 5.93 złotych. To więcej w stosunku do dotychczasowych stawek o 21 i 14 procent.

RADNI MÓWIĄ "NIE"

      Jak już pisaliśmy, taryfy zaproponowane przez burmistrza Jerzego Borowskiego, na wniosek Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Sandomierzu, najpierw negatywnie zaopiniowały komisje - Gospodarki Komunalnej i Budżetowa. Członkowie komisji zgodnie stwierdzili, że podwyżki, szczególnie cen ścieków, są zbyt duże. Tak znaczący wzrost opłat jest - zdaniem radnych - niedopuszczalny w obecnej sytuacji społecznej i gospodarczej. Podwyżka nie powinna przekroczyć 4-5 procent, czyli wartości inflacji.

      Burmistrz Sandomierza Jerzy Borowski i Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej tłumaczą, że takie podwyżki cen ścieków wymusił wzrost opłat amortyzacyjnych. Trzeba je płacić, od kiedy oczyszczalnia została przyłączona do Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej.

      -Dobijemy społeczeństwo - powiedział, komentując wysokość podwyżek, radny Marceli Czerwiński.

      -Dlaczego przedsiębiorstwo nie próbuje szukać rezerw u siebie, a obarcza społeczeństwo? - pytał przedstawicieli Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej radny Jacek Dybus.

      Andrzej Bolewski podkreślił, że należy zastanowić się nad restrukturyzacją miejskiej spółki.

      Radni przypomnieli burmistrzowi Jerzemu Borowskiemu, że w chwili, kiedy decydowali o przekazaniu oczyszczalni Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, on obiecywał, że zrekompensuje mieszkańcom część kosztów związanych z podwyżkami. Radny Władysław Teter, przewodniczący Komisji Gospodarki Komunalnej, wymieniał miasta, które bonifikują mieszkańcom część opłat za wodę i ścieki.

      -To radni podejmują decyzję o przyznaniu dotacji. Nie ma jeszcze budżetu, można zatem dokonać przesunięć w planie wydatków - odpowiedział burmistrz Borowski.

      Tadeusz Przyłucki, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Sandomierzu podkreślił, że zaproponowane stawki są wynikiem kalkulacji, podwyżki to -jak stwierdził - konieczność.

I TAK WEJDĄ W ŻYCIE

      W głosowaniu żaden z radnych nie poparł nowych taryf, 18 było przeciw, jeden wstrzymał się od głosu. Decyzja Rady Miasta w tym wypadku nie ma jednak znaczenia - nowe stawki i tak wejdą w życie.

      Zgodnie z ustawą o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków, rada ma obowiązek zatwierdzić zaproponowane taryfy w terminie 45 dni od złożenia wniosku w tej sprawie, jeśli tego nie zrobi, stawki wchodzą w życie w ciągu 70 dni.

      Podstawą odrzucenia mogą być jedynie niezgodności z przepisami, nieprawidłowości w kalkulacjach. Radni zaproponowali powołanie komisji, która jeszcze raz dokładnie sprawdzi kalkulacje Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej.

Małgorzata PŁAZA


Artykuł z "Echa Dnia" z dnia 30.10.2008.





MIASTO BIERZE OCZYSZCZALNIĘ - ZDECYDOWALI WCZORAJ SANDOMIERSCY RADNI

Będą podwyżki cen ścieków

Sandomierska oczyszczalnia ścieków od nowego roku nie będzie samodzielnym zakładem, wejdzie w skład Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. Przekształcenie będzie miało konsekwencje dla mieszkańców miasta -wzrosną opłaty za ścieki.

     Zmiana statusu oczyszczalni ma związek ze staraniami miasta o pieniądze na wymianę sieci wodno - kanalizacyjnej na Starówce oraz budowę kanalizacji w lewobrzeżnych rejonach Sandomierza. Miasto-formalnie spółka miejska Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej - zamierza ubiegać się o pieniądze z Funduszu Spójności, w ramach programu Infrastruktura i Środowisko. Przygotowywany projekt pod nazwą: "Uporządkowanie gospodarki wodno - ściekowej na terenie miasta Sandomierza" zostanie zgłoszony do konkursu.

     - Projekt - tłumaczył podczas wczorajszej sesji Rady Miejskiej burmistrz Sandomierza Jerzy Borowski - będzie miał szansę powodzenia pod warunkiem, że prace kanalizacyjne przekroczą 50 procent wartości zadania. Ponadto konieczne jest uzupełnienie jego zakresu o prace modernizacyjne w oczyszczalni ścieków. Aby takie prace mogły być objęte wnioskiem o dofinansowanie, Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej musi mieć prawo dysponowania obiektem.

     O obawach związanych z podwyżkami opłat za ścieki mówił wiceprzewodniczący Rady Miasta Krzysztof Kandefer. Burmistrz potwierdził: - Jeśli oczyszczalnia przejdzie do PGKiM, wzrosną ceny ścieków, gdyż - z mocy prawa - naliczana będzie opłata amortyzacyjna - tłumaczył burmistrz Borowski.

     Jak duże będą podwyżki? Dokładnych wyliczeń jeszcze nie ma. Wstępnie szacuje się je na 80 groszy za metr sześcienny. Burmistrz zapewniał, że ma pomysł na 50-procentową rekompensatę podwyżki dla mieszkańców. Jaki to pomysł, nie chciał powiedzieć.

     Radny Andrzej Bolewski określił całe posunięcie jako "szukanie pieniędzy w kieszeni mieszkańców".

     Opłaty za ścieki zostały podniesione ostatnio w kwietniu tego roku. Gospodarstwa domowe, szkoły, przedszkola i placówki służby zdrowia płacą obecnie za jeden metr sześcienny ścieków 3,14 złotego netto (3,36 złote brutto), firmy - 4,84 złote (5,18 złotych brutto). Wzrost wyniósł osiem i pięć procent.

     Burmistrz Borowski poinformował, że wszyscy pracownicy oczyszczalni zostaną zatrudnieni w sandomierskim Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej.

/GOP/


Artykuł z "Echa Dnia" z dnia 28.02.2008.


Sandomierz: droższe ścieki, choć podwyżek miało nie być

     Mieszkańcy Sandomierza będą więcej płacić za ścieki. Od l kwietnia opłata za odprowadzenie jednego metra sześciennego ścieków wzrośnie o 24 grosze. Rada Miasta zatwierdziła wczoraj nowe stawki zaproponowane przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej.

     Zgodnie z nowymi taryfami, gospodarstwa domowe, szkoły, przedszkola i placówki służby zdrowia będą płacić za jeden metr sześcienny ścieków 3,14 złotego netto (3,36 złotego brutto), opłata wzrośnie o 8 procent. Taryfa dla firm ustalona została na 4,84 złotego (5,18 złotego brutto), w tym przypadku podwyżka wynosi 5 procent.

     Podwyżki wymusiła sytuacja w oczyszczalni ścieków. Sandomierski zakład tłumaczy, że w tej chwili ponosi straty, dotychczasowe stawki były zbyt niskie w stosunku do kosztów.

     "Jednym z objawów trudności płatniczych był brak pieniędzy na zapłacenie podatku od nieruchomości za ostatnie cztery miesiące" - napisano w uzasadnieniu.

     Radny Władysław Teter powołał się podczas dyskusji na materiały do budżetu, w których było napisane, że Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej nie zakłada podwyżek opłat za ścieki i wodę.

     -Powiedzieliśmy mieszkańcom, że nie będzie podwyżek, a teraz wszyscy jesteśmy zaskakiwani nowymi decyzjami - powiedział radny.

     -Trzeba szukać innych rozwiązań, a nie sięgać do kieszeni mieszkańców - dodał radny Andrzej Bolewski.

     Członkowie Komisji Gospodarki Komunalnej, Handlu i Usług zaproponowali, aby nie wprowadzać podwyżek, a oczyszczalni pomóc dofinansowując ją kwotą 350 tysięcy złotych z budżetu miasta.

     -Przyjęliśmy budżet. Mamy zobowiązania. Podwyżka wynika z tego, że drożeją media. Ekonomia jest nieubłagana, proszę o męską decyzję - apelował Jerzy Borowski, burmistrz Sandomierza. Burmistrz powołał się na przykład Tarnobrzega, w którym obowiązują wyższe opłaty.

     Za zatwierdzeniem nowych opłat opowiedziało się 10 radnych, siedmiu było przeciw, dwie osoby wstrzymały się od głosu. Nowe stawki mają obowiązywać do końca marca 2009 roku. Nie zmieniają się opłaty za wodę.

GOP


Artykuł z "Echa Dnia" z dnia 18.12.2007.


BĘDZIE CZYSTY ZYSK

Myjnia już jest, wkrótce powstanie elektrownia wiatrowa - inwestycje w sandomierskim Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej

Bezdotykowa myjnia samochodowa działa od wczoraj na terenie Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej przy ulicy Przemysłowej w Sandomierzu. Miejska spółka przygotowuje się do kolejnych inwestycji.

Tadeusz Przyłucki, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Sandomierzu: - Zabiegamy o pieniądze na dwie duże inwestycje -budowę elektrowni wiatrowej i rozbudowę sortowni. Wstępne wnioski zostały wysoko ocenione. Zwiększa to nasze szanse.

Budowę .myjni w całości sfinansowała spółka. Myjnia kosztowała około 600 tysięcy złotych. Kierownictwo Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej jest przekonane, że nakłady szybko się zwrócą. Zapotrzebowanie na tego typu usługi jest bowiem coraz większe.

NIE TYLKO KOMUNIKACJA

     Wczoraj z myjni można było skorzystać za darmo. Chętnych nie brakowało, przed stanowiskami ustawiały się kolejki. Są tu. cztery stanowiska, można umyć każdy samochód - od osobowego po ciężarowy.

     - Rozszerzamy zakres usług transportowych - mówi Tadeusz Przyłucki prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Sandomierzu. - Same przewozy w ramach komunikacji miejskiej są mało opłacalne. W niedługim czasie planujemy także uruchomienie warsztatu wymiany opon.

     Zakład Komunikacji Miejskiej, funkcjonujący w ramach Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, prowadzi już działalność "pomocniczą", to między innymi montaż samochodowych instalacji gazowych i naprawa samochodów.

STAWIAJĄ NA EKOLOGIĘ

     W sandomierskim przedsiębiorstwie trwają również przygotowania do dwóch dużych, proekologicznych inwestycji. Jedna z nich to budowa elektrowni wiatrowej na terenie ujęcia wody w Romanówce (gmina Dwikozy). Uzyskana w ten sposób tania energia ma zasilać pompy głębinowe pobierające wodę. Nadwyżki energii będą sprzedawane.

     - Dzięki tej inwestycji będziemy mogli uniknąć podwyżek cen wody - informuje Tadeusz Przyłucki.

     Wczoraj do sandomierskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej dotarły bardzo dobre wiadomości. Wstępne wnioski, tak zwane fiszki projektowe, zostały wysoko ocenione przez Urząd Marszałkowski. Innowacyjny projekt budowy elektrowni wiatrowej, wycenianej wstępnie na około 6 milionów złotych, uzyskał maksymalną liczbę punktów.

     Druga inwestycja daje szansę na uniknięcie wzrostu cen śmieci. Planowana jest rozbudowa sortowni odpadów działającej na terenie bazy przy ulicy Przemysłowej w Sandomierzu. Oba kosztowne zadania mają być dofinansowane .w ramach programów unijnych, przewidziane są także dotacje z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Małgorzata Płaza


Artykuł z "Echa Dnia" z dnia 17.12.2007.


Znów pękła rura na Starówce

Kolejna awaria wodociągowa na sandomierskiej Starówce - w sobotę pękła rura przy ulicy Opatowskiej.

     Druga w ostatnich dniach awaria na terenie Starego Miasta, o poprzedniej pisaliśmy obszernie w piątkowym i sobotnim wydaniu. Przypomnijmy: w czwartek "strzeliła" rura pod kamienica Oleśnickich. Woda podmyła lessowe podłoże pod kilkoma budynkami, zalała część Podziemnej Trasy Turystycznej. Na długości kilkudziesięciu metrów zapadł się chodnik.

     Dzisiaj mają być wykonane specjalistyczne badania, które pozwolą określić skalę zgubnego działania wody w sandomierskiej skarpie. Do awarii na ulicy Opatowskiej doszło w sobotę. Zakład Wodociągów i Kanalizacji dostał sygnał od jednej z mieszkanek Starówki. Reakcja była błyskawiczna, natychmiastowa, odcięto dostęp wody. Źródło wycieku znaleziono szybko dzięki korelatorowi, specjalnemu urządzeniu do lokalizacji wycieków. Wczoraj został zrobiony wykop. Po dokładnych oględzinach ustalono przyczyny awarii.

     - Są takie same, jak w przypadku awarii w rejonie Rynku: rura żeliwna pękła poprzecznie-poinformował nas Kazimierz Stolarski, kierownik Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Sandomierzu.

     Pęknięcie to prawdopodobnie efekt ruchów tektonicznych lessowego wzgórza. Na szczęście woda, wypływająca z nieszczelnej rury na ulicy Opatowskiej, dostała się do kanału sanitarnego, nie zrobiła spustoszenia w lessowym podłożu.

     Wczesnym popołudniem miejsce awarii zostało zabezpieczone. Wymiana przestarzałej sieci wodociągowej jest częścią prac zabezpieczających, które mają być prowadzone na Starówce. Po czwartkowej katastrofie nikt nie ma wątpliwości, że inwestycja musi rozpocząć się jak najszybciej. Burmistrz Jerzy Borowski na początku stycznia chce spotkać się z ministrem kultury Bogdanem Zdrojewskim, który będzie poddawał weryfikacji projekt rewitalizacji Starówki. Burmistrz: Sandomierza chce przekonać szefa resortu, że odwlekanie prac może doprowadzić do katastrofy, czyli całkowitego osunięcia się skarpy.

     Sandomierski projekt ma być finansowany z programu, którym zarządza minister kultury. Trafił na listę inwestycji kluczowych.

/GOP/


Artykuł z "WODOCIĄGI POLSKIE" z września 2007.


"Zielona energia" zasili pompy na ujęciu wody dla Sandomierza

     Miasto Sandomierz oraz okoliczne miejscowości położone na terenie kilku sąsiednich gmin zaopatrywane są w wodę z ujęcia noszącego nazwę "Romanówka". Ujęcie to zlokalizowane jest w odległości około 14 km od granic miasta w kierunku północnym, Pozyskuje się z niego wody podziemne z poziomu trzeciorzędowego - jurajskiego. Eksploatację ujęcia rozpoczęło w 1976 roku. Studnie głębinowe, z których czerpana jest woda znajdują się w kilku wsiach. Pobór wody odbywa się przy pomocy pomp głębinowych zamontowanych w poszczególnych studniach. Woda ze studni głębinowych przesyłana jest rurociągami tłocznymi do rurociągu zbiorczego o średnicy 500 mm, którym woda dopływa grawitacyjnie do 2 zbiorników wodnych o pojemności V = 3000 m3 każdy, położonych na terenie stacji hydroforowej w Sandomierzu. Ze zbiorników' woda za pomocą zestawu hydroforowego podawana jest do miejskiej sieci wodociągowej. Wydobyciem, dystrybucją wody oraz konserwacją sieci wodociągowej na teren miasta oraz ościennych gmin zajmuje się Zakład Wodociągów i Kanalizacji działający w strukturze Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Sandomierzu Sp. z o.o.

     Pod koniec 2005 roku w Przedsiębiorstwie podjęto pierwsze kroki w celu wybudowania na ujęciu wody "Romanówka" własnej elektrowni wiatrowej. Celem pomysłu było obniżenie kosztów wydobycia wody, jakie ponosi Spółka, wynikające 7. zakupu energii elektrycznej służącej do zasilania głębinowych agregatów pompowych i hydroforni. Idea wybudowania elektrowni zasilającej w "czystą" energię infrastruktury Zakładu Wód-Kań powstała m.in, w wyniku wysłuchania uwrag i wspomnień mieszkańców terenów położonych w okolicach ujęć wody, którzy niejednokrotnie z wielkim sentymentem opowiadali, jak to dawniej cały teren pokryty był licznymi młynami wiatrowymi. Jednokierunkowe pochylenie niemalże wszystkich drzew w terenach otaczających ujęcia również wskazywało na to, że warunki wiatrowe są w miarę ciągłe i stabilne, a wiadomo, że najważniejszym warunkiem, aby nastąpił proces konwersji energii wiatru na energię elektryczną za pośrednictwem elektrowni wiatrowej jest odpowiednia jego prędkość. Ważnymi parametrami są również kierunek wiatru oraz wilgotność powietrza.

     Bardzo istotnym czynnikiem, który dodatkowo mobilizował nas do działań w kierunku realizacji zadania jest możliwość sfinansowania tego kosztownego projektu w większości z funduszy europejskich.

     Innowacyjność pomysłu sprawiła, że pracownicy Spółki musieli poznać zagadnienie od podstaw. Na początku 2006 r. Przedsiębiorstwo otrzymało zaproszenie na konferencję, której tematem były prawne, ekonomiczne, finansowe, ekologiczne oraz inne aspekty wykorzystania szeroko rozumianych odnawialnych źródeł energii. Po nawiązaniu kontaktów z fachowcami zajmującymi się problemami pozyskiwania "zielonej energii" przedstawiciele Przedsiębiorstwa wyjechali do Barzowic koło Darłowa, gdzie powstała pierwsza farma wiatrowa zrealizowana w oparciu o pełną analizę finansową przedsięwzięcia.

     Jak już wspomniano, aby przystąpić do budowy profesjonalnej siłowni wiatrowej należy zbadać warunki wiatrowe panujące na terenie przyszłej inwestycji. By analizy były wiarygodne, badania wietrzności, wilgotności oraz kierunku wiatru należy prowadzić bez przerw technologicznych przez okres minimum jednego roku przy pomocy precyzyjnych urządzeń pomiarowych (podstawowymi są anemometry) rozmieszczonych na wysokości 20, 30 i 40 m nad poziomem terenu. Do przeprowadzenia takich badań wyłoniono w drodze przetargu firmę specjalizującą się w tego typu projektach. Po wstępnych ustaleniach z przedstawicielami firmy w okolicy ujęć wody wybrano teren, na którym usytuowano w marcu br. 40-metrowy maszt stalowy wraz z niezbędnym oprzyrządowaniem. Miejsce usytuowania masztu znajduje się w pobliżu jednej z naszych studni głębinowych.

     Na dzień dzisiejszy prognozy są bardzo obiecujące. Z pierwszych odczytów pomiarów prędkości wynika, że średnia prędkość wiatru w miesiącach kwiecień - czerwiec wyniosła 8,1 m/s. Aby zapewnić powodzenie inwestycji z punktu widzenia opłacalności przedsięwzięcia przyjmuje się wg różnych opracowań, że średnioroczna prędkość wiatru na danym terenie nie może być niższa od 5 m/s.

     W oparciu o pierwsze raporty z badań Przedsiębiorstwo w najbliższym czasie przystąpi do dalszego etapu realizacji inwestycji - będą to wstępne rozmowy z właścicielami gruntów co do ich wykupu, analiza zapisów w miejscowym planie zabudowy i zagospodarowania terenu, uzgodnienia z Urzędem Lotnictwa, Zakładem Energetycznym, Ochroną Środowiska itp

     O dalszych przedsięwzięciach związanych z realizacją projektu, a w szczególności o rozpoczęciu wykorzystania energii wiatru do zasilania pomp na ujęciach wody dla mieszkańców Sandomierza będziemy informować.

Opracowali: Kazimierz Stolarski, Adam DulL, Janusz Bartosik


Artykuł z "Echa Dnia" z dnia 20.06.2007.


Nagle ziemia się zapadła
     O krok od wielkiej tragedii na sandomierskiej starówce. Pod asfaltem jest dziura wielkości samochodu, może nawet i większa!
     Wczoraj rano jezdnia w okolicy Bramy Opatowskiej w Sandomierzu zaczęła pękać na oczach mieszkańca. Gołym okiem widać, że asfalt dookoła zapadliska jest pofałdowany. Prawdopodobnie pod drogą znajduje się ogromna pusta przestrzeń.
     Otwór w jezdni o średnicy jednego metra to początek ogromnego podziemnego wymulenia, powstałego być może po ostatnich intensywnych opadach.

SETKI SAMOCHODÓW
     Codziennie z feralnej drogi korzysta mnóstwo samochodów. Poniżej dziury znajduje się przystanek autobusowy oraz parking dla autokarów z wycieczkami. Odcinek drogi pod Bramą Opatowską wzdłuż parkingu zamknięto wczoraj dla ruchu. Na miejscu zjawili się specjaliści z Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Sandomierzu. Oceniali czy ziemię pod drogą wymuliła woda z pękniętego wodociągu.

PO WIELKIM DESZCZU?
     - W tym celu posłużymy się specjalnymi przyrządami - wyjaśnia Janusz Ramus, mistrz sieci wodociągowej. - Komputer nie wskazał awarii wodociągu.
     Zdaniem Ramusa, podziemne wyrobiska powstały prawdopodobnie po piątkowej nawałnicy. - Kanalizacja burzowa mogła okazać się nieszczelna i woda zamiast kanałami płynęła ziemią, drążąc dziury - uważa.
     Nieco innego zdania jest jeden z przewodników sandomierskich. Jego zdaniem na wierzch wychodzą podziemne korytarze biegnące w kierunku dawnego szpitala zakaźnego, gdzie w XVI wieku stał klasztor benedyktynek.
     Naprawianiem deszczowych szkód zajmie się wkrótce specjalna ekipa. - Ocenimy czy trzeba naprawiać cały kawałek jezdni pod Bramą czy tylko ten jeden podmyty fragment - dodał Ramus.

Michał Leszczyński

Artykuł z "Echa Dnia" z dnia 31.05.2007.


Będzie więcej wody

Na ujęciu w Romanówce powstanie elektrownia wiatrowa. Przygotowania do inwestycji rozpoczęte - maszt już stoi

     Budowa elektrowni wiatrowej ma być realizowana z funduszy przeznaczonych na przedsięwzięcia związane z ochroną środowiska. Szansę na dofinansowanie są duże. To innowacyjny projekt.
     Na terenie ujęcia wody w Romanówce w gminie Dwlkozy stanie elektrownia wiatrowa. Zbudowane zostaną tam również dwie studnie głębinowe i dodatkowy zbiornik buforowy.
     Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Sandomierzu użytkujące ujęcie, zabiega o pieniądze na te inwestycje z Unii Europejskiej. Z ujęcia w Romanówce korzysta przede wszystkim Sandomierz, ale także miejscowości położone w sąsiednich gminach: Dwikozy, Wilczyce, Ożarów, Obrazów, Samborzec i Gorzyce. Na terenie ujęcia jest jedenaście odwiertów sprawnych technicznie. Zwykle wykorzystuje się tylko część z nich.
     DODATKOWE STUDNIE Sandomierz nie ma problemów z wodą. Ujęcie w pełni zaspokaja potrzeby mieszkańców miasta i okolicznych miejscowości. Woda jest poza tym znakomitej jakości. Na brak wody sandomierzanie nie narzekali nawet rok temu, podczas wyjątkowo suchego i gorącego lata. Nie można jednak wykluczyć, że w przyszłości - w sytuacji zwiększonego zapotrzebowania na wodę - problemy się pojawią. Aby im zapobiec, sandomierskie przedsiębiorstwo podjęło decyzję o budowie dodatkowych studni i zbiornika buforowego.
     INNOWACYJNY PROJEKT : Pompy głębinowe pobierające wodę ma zasilać energia czerpana z siły wiatru. Przygotowania do budowy elektrowni wiatrowej idą pełną parą. Gotowy jest już projekt. Kierownictwo Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Sandomierzu złożyło kilka dni temu w Urzędzie Marszałkowskim tzw. fiszki, czyli wstępne wnioski o dofinansowanie. Rozstrzygnięcie może nastąpić w sierpniu.
     Na terenie ujęcia od marca stoi maszt do pomiaru siły wiatru. Odpowiedni poziom wietrzności jest warunkiem uzyskania dofinansowania.
     Dotychczasowe wyniki pomiaru są zadowalające. Zostały dołączone do wniosku. Przepisy wymagają jednak danych z 12 miesięcy - informuje Tadeusz Przyłucki, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Sandomierzu.
     Elektrownia wiatrowa to zarówno korzyści ekologiczne, jak również ekonomiczne. Umożliwi ona bowiem obniżenie kosztów eksploatacji wody. - Nadwyżka pozyskiwanej energii będzie przekazywana do ogólnej sieci - informuje prezes Przyłucki.
     Budowa dodatkowych studni i zbiornika buforowego również ma być realizowana z funduszy Unii Europejskiej. Za zgodą burmistrza, zostanie włączona do wniosku o dofinansowanie większej inwestycji - budowy kanalizacji w lewobrzeżnej części Sandomierza.

Małgorzata Płaza plaza@echodnia.eu


Artykuł z "Echa Dnia" z dnia 22.03.2007.


SANDOMIERSCY RADNI ZASKOCZENI

Opłaty jednak w górę

O 10 procent mają wzrosnąć już od l kwietnia opłaty za wodę, ścieki podrożeją o 6 procent. Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej postanowiło zmienić stawki, mimo braku stanowiska Rady Miasta.

     Wprowadzone zostały także dodatkowe opłaty abonamentowe.
     Sprawa stawek opłat za wodę i ścieki była dyskutowana na ostatniej sesji sandomierskiej , Rady Miasta. Pierwotnie przedsiębiorstwo proponowało podwyżki o 14 i 11 procent. Potem -po konsultacjach z burmistrzem i dokładnych analizach kosztów -stawki zostały obniżone.
     Nową propozycję radni otrzymali późno, dlatego też podczas sesji zdecydowano, że nie będzie ona w ogóle analizowana. Pierwotne, wyższe stawki rada odrzuciła, pozostawiając tym samym opłaty na dotychczasowym poziomie.
     Radni wskazywali w czasie sesji, że uzasadnienie Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej jest niestaranne i nie zawiera szczegółowych analiz kosztów. Za podwyżkami opowiadał się burmistrz Jerzy Borowski.
     Przedsiębiorstwo nie złożyło broni i postanowiło, podpierając się opinią prawników, wprowadzić podwyżki.
     - Przepisy stanowią, że jeśli rada nie podejmie uchwały, a nie wystąpią niezgodności z zasadami prawnymi, po 70 dniach od złożenia wniosku, wchodzą taryfy zaproponowane przez PGKiM -tłumaczy Tadeusz Przyłucki, prezes przedsiębiorstwa.
     Pierwszy wniosek wpłynął do burmistrza 16 stycznia. Prezes Przyłucki zwraca uwagę, że zastrzeżeń formalnych nie było. Dodaje, że propozycję miejskiej spółki analizowały komisje rady.
     - Nie są to drastyczne podwyżki. Opłaty obowiązujące w Sandomierzu nadal nie będą wysokie. Na pewno będą niższe niż w wielu okolicznych miastach -mówi Tadeusz Przyłucki.
     Tadeusz Przyłucki zaznacza, że opłaty za wodę i ścieki nie były podnoszone w Sandomierzu od trzech lat.
     Radni są zaskoczeni wprowadzeniem nowych stawek. -Na najbliższej sesji, 4 kwietnia, zajmiemy się sprawą nowych stawek - zapowiada Jacek Dybus, wiceprzewodniczący Rady Miasta.
/GOP/

(c) qatzeokatl & sandodarko 2007